zaloguj się   |    zarejestruj się   |    mapa strony   |
RSS
SmodCMS

Bajki

ZAMKOWE OPOWIEŚCI

        Dawno, dawno temu w często odwiedzanym zamku pojawił się nowy król. Z każdym dniem gromadziło się coraz więcej gości. Szczególnie dla tego, żeby spotkać się z królem. Pewnego razu ze ścian wyłoniły się trzy duchy. Władca próbował pozbyć się ich za wszelką cenę. Szukał każdego, kto mógłby mu pomóc. Lecz nic nie mógł z tym zrobić. Każdy kto się o tym dowiedział, bał się wrócić do zamku. Pewnego raz spotkał człowieka, który powiedział że może mu pomóc. Niestety powiedział, że zrobi to za jego cały dobytek. Król zgodził się na to, bo nie miał wyboru. Adam - tak ma na imię - przyszedł do zamku po zapłatę. Zastawił kilka pułapek i odszedł z pieniędzmi. Potem król zwrócił uwagę na to, że były to zwykłe pułapki na myszy. Władca bardzo zawiedziony znów zobaczył duchy. Nawet nie zwrócił na nie uwagi. Duchy zapytały go, dlaczego jest taki zasmucony. Odpowiedział, że to przez nie zbankrutował. Duchy zaproponowały mu umowę, że one będą pracować w restauracji i się wyniosą. Król zgodził się żeby zostały. Po spełnieniu obietnicy duchy miały się wynieść. Król miał dobre serce, więc pozwolił im zostać. Ale poprosił je, żeby nie straszyły mu gości. I wszystko skończyło się szczęśliwie; dychy zostały z królem na zamku jeszcze przez pół wieku.

Dawid Góra kl. IV


ZAMKOWE OPOWIEŚCI

      Dawno, dawno temu żył król Bonifacy. Nagle jego zamek zaatakowały grube smoki, które były bardzo, bardzo głodne. Wtem przybyła armia, która składała się z tysiąca żołnierzy, ale smoki zjadły śmiałków na śniadanie. Potem przybył milion wojów. Jednak ogromnym przybyszom ci również nie dali rady. Król Bonifacy przejął się tym bardzo. Ogłosił, że kto pokona smoki, ten dostanie rękę księżniczki i pół majątku króla. Zgłaszali się najsławniejsi rycerze, ale każdy uciekał albo smoki pożerały go w całości. Zgłosił się mały krasnal w czerwonej czapce i powiedział królowi, że zgładzi te kłopotliwe dla królestwa istoty. Władca zgodził się, bo chciał jak najszybciej się ich pozbyć, więc krasnal pojechał na swoim koniu do jamy smoków. Gdy już przyjechał, poprosił je, aby odleciały. One wcale nie chciały opuszczać swojej jamy, więc rzuciły krasnala o mur. On zdenerwował się i wypowiedział czarodziejskie zaklęcie. Na skutek czaru smoki przeniosły się na Alaskę i nigdy więcej nie przybyły do zamku króla Bonifacego. Możnowładca chciał spełnić obietnicę złożoną krasnalowi; planował oddać mu pół majątku i rękę księżniczki. Ten odmówił jednak przyjęcia daru. Oświadczył, że jego postępowanie miało służyć dobru całego królestwa.

Artur Adrych kl. IV


NA ZAMKU

       Dawno, dawno temu za górami ,za lasami żył sobie pewien mądry i grzeczny rycerz . Mieszkał on w bardzo strojnym pałacu . Pewnego dnia jego król wysyłał wszystkich śmiałków na walkę. A oni z krzykiem: „ giń poczwaro!” i mieczem w dłoni pobiegli zgładzić olbrzyma . Jednak nikomu się to nie udało , ponieważ smok ział ogniem, oni uciekali „gdzie pieprz rośnie” . Po paru tygodniach król wysłał grzecznego rycerza do smoczej jamy . On oczywiście się zgodził i poszedł . Szedł, szedł i dotarł puka: „puk, puk!”, smok powiedział „proszę”. Grzeczny rycerz oznajmił, że muszą ze sobą poważnie porozmawiać. Smok odpowiadział grzecznie i spokojnie: „jak ktoś prosi to z miłą chęcią” .
       Wojownik zażyczył sobie, aby smok opuścił królestwo. Ten odpowiedział, że „nie odmówi mu przysługi” . Odleciał daleko za góry i lasy. Odbyło się huczne weselisko. Bohater ze swoją królewną żyli długo i szczęśliwie.

Martyna Korzeniewska;

Natalia Brunka kl. IV


ZAMEK

     Cztery wieki temu, pewien zamek lśnił złotem.Królestwem rządził wtedy król Kazimierz Wielki. Pochodził on z dynastii Piastów. Podwładnym króla, pomagały urocze, zielone stworzonka. Były życzliwe dla każdego mieszkańca zamku. Ułatwiało to pracę obsłudze króla. W zamian za pomoc Skrzaty mogły zamieszkiwać zamek. Przez ponad 50 lat na zamku panowała zgoda i ludzka życzliwość. Niestety po jakimś czasie na zamek najechali przeciwnicy Skrzatów, którymi były Gumisie. Zazdrościły Skrzatom ich zgodności z ludźmi, dlatego rzuciły czar na królestwo. Przez to zaklęcie wszyscy ludzie w zamku kłócili się. To przerodziło dwór w miejsce pełne złości. Skrzaty już nie pomagały ludziom, oni skrzatom też nie. Wkrótce zielone stworzenia zostały wyrzucone z królestwa. Z powodu złego zaklęcia zamek się zawalił. 
       To był nieszczęśliwy koniec wspaniałego dworu. Zostały tylko ruiny. Po 13 latach Gumisie zdecydowały, że odbudują zamek, dawniej będący pięknym. Minęło zaledwie 8 lat i pałac był tak doskonały jak w dawnych czasach. Rządy objęły Gumisie, Skrzaty usiłowały odebrać władzę przeciwnikom. Niestety skończyło to się całkowitym wyginięciem zielonych stworzeń. Teraz jedyne magiczne stworki to niedobre Gumisie. Dobro wyginęło, zło pozostało. Takim sposobem Gumisie zwyciężyły z dobrodusznymi Skrzatami. Gdy rządziły różowe stworzenia, ich rodzinę dziedziczną nazwano dynastią „Gumiś”.Wkrótce ludzie odkryli to , że Gumisie nie są dobrą rodziną. Stoczyli wielką wojnę. Jednak nie wyginęły całkowicie. Te, które zostały służyły ludziom. Jednak nie była to przyjaźń, taka jaką więziły kiedyś wspólnie Skrzaty. Tak okropnie potoczyły się losy skrzatów. Pamiętajcie dzieci, że trzeba walczyć o dobro i koniecznie uważać na okrutne zaklęcia !

Natalia Misiak kl. IV


Red: A. Katka